Psie profesje

„Radość jest jak kamień, który wrzucony do wody

zatacza coraz większe kręgi”.

Radość jest w każdym z nas. Tak twierdzą nie tylko filozofowie, takie są fakty. Nie trzeba jej szukać, wystarczy się na nią otworzyć. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy dziecko blokuje się na radość. Taką sytuacją jest sytuacja niepełnosprawności.

Dziecko niepełnosprawne jest dzieckiem normalnym w anormalnej sytuacji. Na co dzień doświadcza bólu, cierpienia, traci okazję do przeżywania radości. Nie rzadko jest tak, że samo wycofuję się z zabaw mogących przynieść mu radość. Dlatego jest bardzo ważne, aby w swoi życiu miało jak najwięcej możliwości śmiania się i okazywania radości. Nieocenionym pomocnikiem staje się wtedy pies. Jego obecność przywołuje uśmiech na twarzy, rozładowuje napięcie, przywołuje uwagę, łagodzi negatywne emocje i stres. Jest to terapeuta, któremu bez różnicy jest, jaką przypadłość ma dziecko – i tak będzie potrafił się do niej przystosować. Budzi w dziecko radość, czy to z powodu możliwości zabawy, czy to tulenia się do miękkiego psiego futerka.Dlaczego pies – terapeuta ma takie zdolności? Pies, to jedno z pierwszych zwierząt jakie poznaje dziecko. Rodzice mówią często do dziecka „Gdzie jest piesek?” „Jak robi piesek?” „Pogłaskaj pieska” i inne. Starsze dzieci wiedzą już nieco więcej na temat psów, chcą z nim przebywać, nie boją się go. Nie tylko ta „psowatość” jest ważna. Specjalnie szkolony pies wie jak się zachować będąc przy dziecku – jest cierpliwy, wie, jak może bawić się z dzieckiem. Potrafi też zachęcić do zabawy. Istnieje kilka powodów, dla których pies jako terapeuta tak doskonale się sprawdza.

  • pies nie ocenia – pies akceptuje.Dla niego najważniejszy jest człowiek. Zaakceptuje wszelkie trudności dziecka, nie zwróci uwagi na błędy wymowy, niedoskonały wygląd, czy problemy ruchowe.
  • pies nie wyznacza reguł – pies jest gotowy. Jest gotowy na każdą najmniejszą reakcję dziecka, oczekuje zachęty do kontaktu czy zabawy. Tutaj to dziecko wyznacza reguły, to ono określa formę, czas i dynamikę zabawy, bazując na własnych możliwościach i potrzebach.
  • pies nie oczekuje – pies daje. Daje pyszczek pogłaskania, uszy do ciągnięcia, grzbiet do wyczesania. Daje zabawkę i oczekuje na odpowiedź dziecka. Słowem daje wszystko od czubka nosa, do koniuszka ogona.
  • pies nie zabrania – pies pozwala. Pozwala na wszystko, co tylko wymyśli wyobraźnia dziecka – tulić się delikatnie, ale i bardzo mocno, zabierać zabawki, tarmosić, wkładać rączki do pyska, zaglądać do uszu…
  • pies nie prosi – pies wykonuje. Nie prosi o spokój, nie wymaga, żeby dziecko było grzeczne, nie nakłania do niczego. Tylko uważnie się przygląda i  po prostu wykonuje polecenie.
  •  pies nie stawia warunków – pies po prostu jest.Jest przy dziecku i dla dziecka.

© Załoga Chartykasa