Szkolenie

Szkolenie psów, czy to myśliwskich, użytkowych, obronnych, czy też zwykłych kanapowych leniuchów opiera się na tych samych zasadach, dlatego to, co opisuję w tym dziale, tyczy się każdego rodzaju psa. Nie musimy także być światowej sławy szkoleniowcem, aby nauczyć czegoś naszego psa.

Chodzi przede wszystkim o to, aby stosować metody zgodne z charakterem psa i naszymi możliwościami. Szkolenie to nie tylko nauczenie czegoś psa, ale przede wszystkim współpraca, zrozumienie jego charakteru i psychiki. Musimy dać psu odpowiednie wytyczne, aby nas zrozumiał i postępował tak, jak tego chcemy. Zrozumieć go i pozwolić zrozumieć siebie.

Najwięcej błędów popełnianych podczas szkolenia to właśnie błędy popełniane przez przewodnika! Bardzo często zdarza się, że dajemy psu zły sygnał, a potem karcimy za nasze własne błędy. Na skutek błędnych sygnałów, pies może na przykład źle sobie coś skojarzyć i odmówić uczestniczenia w szkoleniu.

Jak powinien być dobry przewodnik?

  • Inteligentny i spostrzegawczy. Taki bowiem najszybciej zorientuje się, że coś jest nie tak albo że popełnia jakiś błąd. Jeśli jesteśmy całkowicie początkujący, warto przez pierwsze dni szkolić psa z kimś doświadczonym, aby wskazał nam nasze błędy i nakierował na właściwą drogę.
  • Cierpliwy, łagodny, wytrwały. Są to najważniejsze cechy, które winien mieć dobry przewodnik. Szkolenie psów wymaga ręki twardej, ale przede wszystkim też łagodnej, niewyczerpanej cierpliwości i przede wszystkim wytrwałości. W końcu pies nie robot, nie nauczy się w jeden dzień. Dlatego też nie wolno żądać od psa szybkich postępów. Pies, tak jak człowiek, uczy się we własnym tempie i każdy osobnik potrzebuje innej dawki czasu.
  • Skupiony. Dużym błędem w trakcie szkolenia jest rozpraszanie się, a przez to rozpraszanie uwagi psa. Dlatego na szkolenie nie zabieramy telefonów, a przynajmniej wyłączamy je na czas szkolenia. Uwaga zarówno przewodnika, jak i psa powinna być skupiona w jedno miejsce. Znacznie ułatwi to pracę.

Jak powinny wyglądać „zajęcia”?

  • Nie za długie. Zwłaszcza na początku. Pies z natury szybko się nudzi, dlatego długie zajęcia mogą go zniechęcić. Najlepiej ćwiczyć z psem dwa, trzy razy dziennie, po 15-20 minut. Jeśli pies okaże jakiekolwiek oznaki znużenia, przerywamy ćwiczenie i na jakiś czas dajemy sobie z nim spokój.
  • Przemyślane. Czyli nawet nie myśl o metodzie „droga na skróty”. O wiele łatwiej jest nauczyć czegoś psa, niż potem korygować powstałe błędy. Jest to bowiem bardzo praco- i czasochłonne, a i nic nie gwarantuje, że uda Ci się tego problemu pozbyć.
  • Ponadto nie szkolimy, jeśli pies aż tryska energią. Przed rozpoczęciem zajęć dajmy psu się wybiegać i wyszaleć, łatwiej będzie mu skupić na nas uwagę. Nie szkolimy też od razu po posiłku, gdyż najedzony pies staje się ociężały i rozleniwiony.

© Załoga Chartykasa