Tresura i wychowanie

 

© fakt.pl

Pies – Wściekłość. Ból. Walka. Śmierć. Zwycięstwo. Krew. Wszędzie krew. Klatka. Agresja. I następna walka. I tak znów i znów. A później śmierć na ringu. Wyzwolenie. Wieczna radość i swoboda.

Psy nie powiedzą: „Nie chce walczyć”. Walka wyzwala w nich uśpiony instynkt walki. Łagodzony przez szkolenie, pieszczoty, czułość właścicieli. Są zmuszane do walki i walczą. Przeważnie są to amstaffy, rottweilery, pitbulle, bullterriery. Rasy o złotych sercach bezlitośnie zepchnięte na listę ras agresywnych. Uznane za wyrzutków, nie nadające się do domów z dziećmi. Bzdura. Czy kiedyś ktoś widział wychowanego amstaffa, o wesołym spojrzeniu i ogonie latającym z lewa do prawa, atakującego dziecko, które broni, z którym się bawi? Dziecko pieszczące go małymi rączkami, chodzące z nim na spacery, karmiące go? Ja nie.

Człowiek – Radość. Rozrywka. Agresja wobec psów. Wulgaryzmy. Okrzyki. Przemoc.

Dla tych ludzi to „rozrywka”. Tak to oni nazywają. Radują się, że widzą walczące ze sobą psy. Zawsze znajda sposób na to, aby rozzłościć psa, sprowokować go do walki. Kopią. Biją. Wrzeszczą. Atakują psy kijami. Na co to? Co oni w tym widzą? Mówią, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Pies idzie ślepo za swoim „panem. Ufa mu. Kocha go. Co za to dostaje? Baty, niezliczone razy. Rzuci się, dostanie znowu. Błędne koło. Człowiek sam ustanawia rasy agresywne. To tylko pozory. Psy zepsute traktowaniem swoich „przyjaciół”. Odrzucone przez społeczeństwo. Wiecznie cierpiące.

© onet.pl

 „Nie ma złych psów. Są tylko źli ludzie”.

Ja się z tym zgadzam. Co możemy zrobić? Zniszczmy pozory! Pokażmy ludziom, że uśmiechnięty rottweiler, merdający ogonem amstaff, czy śmiesznie wyglądający bullterrier, to psy takie same jak golden, labrador, czy york! Dlaczego mamy spychać je na listę ras agresywnych?

  „W rękach złego człowieka nawet uroczy kundelek może stać się bestią”.

 To prawda. Nieodpowiedni ludzie każdą rasę zamieni w mordercę. Czasami wstyd się przyznać, że jesteśmy ludźmi, gdyż ludzie to jeden z najbardziej brutalnych gatunków na świecie…

© Załoga Chartykasa