Historie ras

© indycola.deviantar.com

Niech zgłoszą się Ci, którzy nie go nie znają. Ach, widzę tłum chętnych. Otóż to, moi drodzy, nawet ten, kto w ogóle się na psach nie zna, rozpozna uroczą mordkę niemieckiego owczarka. Skąd się jednak wzięła rasa, która jest obecnie uważana za tą najpopularniejszą i taką, której urok nigdy nie przeminie. Znamy przecież Szarika, komisarza Rexa, psa Cywila… Można by wymieniać i wymieniać.W odległych, średniowiecznych czasach, kiedy to psa do pilnowania dobytku i stad owiec nazywano po prostu hovavartami powstały prawdziwe psy stróżujące. Nazwano je owczarkami. Były one jednak bardzo zróżnicowane. Dla przykładu owczarku z Tugynii i Saksoni były małymi i żywymi psami, zaś owczarki z krain położonych w południowych Niemczech były psami podobnymi do dzisiejszych brytanów. Tak więc samo słowo „owczarek” nie mówiło nic konkretnego.W XIX wieku, wraz ze wzrostem przestępczości, zrodziło się zainteresowanie psami służbowymi. W Niemczech postał Phylax, czyli związek popierający hodowlę psów w typie owczarka. Już wtedy widziano w owczarkach świetny materiał na psa służbowego, wojskowego, czy policyjnego. Pomimo faktu, iż związek istniał zaledwie osiem lat, to jego rola była znacząca – zwróciła uwagę ludzi na wartość hodowlaną tkwiącą w owczarkach.

3 kwietnia 1899, to dla miłośników owczarków niemieckich ważny dzień. Wtedy Max von Stephanitz wraz z Arturem Meyerem utworzyli pierwszy Klub Owczarka Niemieckiego. Stało się to za sprawą pewnego uroczego psa o płowoszarym umaszczeniu, którego przyjaciele zobaczyli na wystawie. Pies ten był typem pierwotnego psowatego, silnym wytrzymały i inteligentny, a nazywał się Hektor Linksrhein. Jego właściciel wyjaśnił, że jest to pracujący owczarek, który pomimo swego wilczego wyglądu z pasją służy człowiekowi. Niedługo potem Stephanitz i Meyer zarejestrowali pierwszego owczarka niemieckiego, którego nazwali Horand. Od niego zaczęła się kariera owczarków niemieckich.

Obecnie na świecie żyje ponad milion tych wspaniałych psów, choć miejmy nadzieję, że moda nie zepsuje tej wspaniałej rasy i na zawsze już będziemy mogli oglądać go w dobrze nam znanej postaci.

© Załoga Chartykasa