Zdrowie

Podobnie jak pozostałe metody naturalne wywodzi się z Chin, lecz w przeciwieństwie do akupunktury i elektroakupunktury nie są tu potrzebne żadne igły, lecz ręce i wiedza lekarza. Akupresura bowiem jest metodą manualną – polega ona na uciskaniu specjalnych miejsc na ciele. Wiadomo, że po metodzie tej nie należy się spodziewać cudów, ale być może przyniesie ona pewną ulgę. Stosuje się ją przede wszystkim w łagodzeniu bólu wielu nieinwazyjnych (sercowo-naczyniowych) dolegliwości. Kiedy uciskamy na układ nerwowy, pobudzamy go w pewien sposób do działania. Impulsy biegną do mózgu, a następnie do chorego narządu, co powoduje zmniejszenie bólu, rozluźnienie mięśni, ukrwienie i ogólną poprawę działania narządu.

Wskazania do akupresury:
Bóle wszystkich odcinków kręgosłupa, paraliże, niedowłady, nerwobóle, dyskopatie, skręcenia, artrozy, zapalenia ścięgien i stawów, utrudniony zrost kostny, schorzenia przewodu pokarmowego, schorzenia układu moczowo-płciowego, schorzenia układu oddechowego , czy nagłe wypadki, np. reanimacja.
Techniki
Jedną z technik jest technika pojedynczej smyczy, która jest zawiązana na środku ciężkości psa. W ten sposób stymuluje ona go i wycisza, jest to też niezwykle pomocne w czasu treningu, chociażby chodzenia przy nodze. Delikatne pociąganie za fragment smyczy, który znajduje się pod środkiem ciężkości psa, ułatwia mu koncentrację. Impulsy powinny trwać 4-5 sekund i w zależności od czworonoga, efekt będziemy obserwować w ciągu kilkunastu, kilkudziesięciu minut bądź od razu po wykonaniu.

Przy dwóch smyczach jedna znajduje się pod środkiem ciężkości psa, druga zostaje przypięta do obroży. Pierwszą z nich naciągamy, stymulując punkt akupresurowy, drugą pozostawiając luźną. Można to wykorzystać także to oduczenia psa ciągnięcia na smyczy – gdy pies się szarpie, pociągamy parokrotnie znajdującą się pod brzuchem smycz, w ten sposób uczymy zwierzaka chodzenia na luźnej smyczy.

Masaż zaczynamy zawsze od głaskania, które pogłębia więź ze zwierzęciem. Głaszczemy psa zaczynając od kufy, a na ogonie kończąc, nie pomijając żadnej części ciała. Masujemy posuwistymi, jednostajnymi ruchami, początkowo delikatnie, by powoli zwiększać nacisk i docierać do głębszych warstw mięśniowych.

Inną metodą masażu jest wałkowanie skóry, które także powinno przebiegać od czubka nosa aż po ogon, z tą różnicą, że delikatnie wałkujemy skórę. Przy takim masażu psy relaksują się, a czasem nawet zasypiają.

Lina stymuluje jednocześnie trzy punkty akupresurowe – między łopatkami psa, w środku ciężkości i u nasady ogona. Działa to wyciszająco w wypadku psów nadaktywnych i nadwrażliwych. Trzymamy linę, ale pies jest też przypięty do normalnej smyczy przy obroży. Postępujemy podobnie jak w poprzednim wypadku, ale pociągając linę, stymulujemy kilka punktów naraz.

Kolistymi ruchami (kciuk i dwa pierwsze palce dłoni) naciskamy skórę delikatnie i wykonujemy koliste ruchy na całym ciele. Jeśli najpierw głaszczemy ciało, potem wałkujemy skórę, a wreszcie stosujemy takie koliste ruchy, uzyskamy w efekcie stymulację wielu różnych receptorów. A im więcej takich receptorów dotkniemy, tym lepszy będzie efekt. W przypadku masażu uszu dodatkowo poprawiamy psu tolerancję na zabiegi związane z ich czyszczeniem, zwłaszcza dotyczy to tych osobników, które mają oklapłe uszy, a przez to są bardziej narażone na infekcje.

© Załoga Chartykasa