Wychowanie psa

Wiele razy, idąc tam, gdzie poniosły mnie nogi, widziałam, jak właściciel szarpał się ze swoim psem. Były to razy różnorodne – kundelki, cocker spaniele, teriery, a nawet cane corso, czy seter szkocki. Z miejsca było widać, iż osoba taka nie pomyślała zawczasu, że słodka kuleczka wyrośnie na żywiołowego psa. Mówiąc prościej – ktoś tu zapomniał wyszkolić psa.

Najważniejsze, czego pies musi się nauczyć, to hierarchia w stadzie – zajmuje on tutaj, bądź, co bądź, ostatnie miejsce. Życie z psem, który zna zasady, wie, co mu wolno i zna swoje miejsce, będzie naprawdę o wiele prostsze. Dlatego na dziś przygotowałam kilka praktycznych wskazówek, dotyczących wychowania psa.

„Właściciele psów bardzo często zaczynają wychowanie swego czworonoga dopiero wtedy, gdy jest on dorosły. Przez pierwsze miesiące, kiedy psiak jest jeszcze uroczym, puszystym szczeniaczkiem, pozwala mu się niemal na wszystko. Czasem posiada on więcej przywilejów niż pozostali domownicy. Na ogół w tym właśnie czasie nabiera złych nawyków, które jego opiekunom sprawiają potem wiele kłopotów. Większość ludzi zapomina, ze pies jest zwierzęciem hierarchicznym, to jest musi mieć ściśle  ustaloną ważność członków swojego stada. jeśli uzna właściciela za dobrego „szefa”, a resztę rodziny za osobniki stojące w hierarchii wyżej od niego – wówczas bez oporu zaakceptuje swoje podrzędne miejsce w domu i nie będzie usiłował dominować ani walczyć o władzę.” – Krzysztof Kukla, tekst z kalendarza na rok 2004.

  • U młodego psa warto wyrobić nawyk trzymania się blisko opiekuna. Dzięki temu nie powinniśmy mieć problemów z przywoływaniem pupila, gdy niechcący zbyt daleko się oddali. Jak to zrobić? Wywieźć go w bardziej odludne miejsce – łąka czy las, ważne, aby z dala od ludzi i innych psów. Następnie spuścić go ze smyczy i, nie patrząc na niego, oddalić się. Psiak powinien bardzo szybko skojarzyć, że zbytnie oddalanie się od opiekuna nie jest akceptowanym zachowaniem.
  • W trakcie spacerów często wołamy psa, używając za każdym razem tej samej komendy, przykładowo „Mac, noga!”. Za każdym razem, gdy pies przyjdzie, nagradzamy go smakołykiem, nigdy nie karzemy za opieszałość! lub nawet za to, że w ogóle nie przychodzi. Ma to na celu uzmysłowienie psu, że reagowanie na głos właściciela, to nie zawsze szarpanie na smyczy i szybko powrót do domu.
  • Gdy wracamy do domu, nie wpuszczamy psa, jako pierwszego. Powinien on poczekać, aż to my wejdziemy, dopiero wtedy wpuszczamy psa. Ma to celu podkreślenie miejsca psaw hierarchii rodziny.

  • Wśród dziko żyjących zwierząt, na przykład wilków, to samiec i samica alfa zawsze jako pierwsi przystępują do posiłku. Dopiero, gdy oni się najedzą, reszta stada zabiera się za jedzenie. Tak samo powinno być z naszym psem, że posiłek dostanie od dopiero wtedy, gdy zje cała rodzina, nigdy przed nią. Możemy też czasami podać psu coś z ręki i zabierać miskę w trakcie jedzenie. Przypomnimy mu wtedy o jego miejscu w rodzinie.
  • Podobna sytuacja jest w przypadku wymuszania przez psa pieszczot. Samiec alfa zawsze sam decyduje kiedy i kogo obdarzy swoją uwagą, dlatego nie powinniśmy reagować na słodkie psie oczęta i wciskany nam pod rękę łeb.
  • Wracając do domu, nie okazujemy najpierw uwagi psu, wpierw zajmijmy się sobą – zdejmijmy płaszcz, odstawmy zakupy i tak dalej.
  • Gdy zamierzamy zostawić psa samego na dłużej, zaserwujmy mu najpierw długą zabawę, spacer, czy ogólnie zmęczmy go. Dopiero syty wrażeń będzie zachowywał się poprawnie. To samo tyczy się szkolenia – nie tresujmy psa, jeśli nie jest był on wcześniej na spacerze. Z psem spokojnym pracuje się o wiele przyjemniej, niż z wyrywającym się.

Oczywiście to nie jest kodeks postępowania, moje słowa należy traktować bardziej jako poradę, niż rozkaz. W wychowaniu psa ważne jest indywidualne podejście. Wiele zależy od miejsca zamieszkania, rasy psa, wieku szkolącej osoby… Warto jednak pamiętać, aby w razie wszelkich problemów, skontaktować się ze szkoleniowcem.

© Załoga Chartykasa