Enrique Iglesias – Tonight.mp3

 Rozwój

© warrenphotographic.co.uk

Widzisz szczeniaka pełznącego w stronę matki, przylega do jej sutka i łapczywie pije mleko. Okey, to scenariusz pozytywny. Ale gdyby tak było zawsze, nie byłoby tej notki. Zdarza się niekiedy, że szczeniak niespokojnie wierci się w miejscu, popiskuje i w ogóle nie zmierza w stronę życiodajnego mleka. Może też kłaść się z dala od matki, czyli ogólnie nie ma odruchu ssania. Takiego szczeniaka trzeba wówczas od matki zabrać i rozpocząć karmienie na własną rękę, co oznacza karmienie malucha butelką.

Używamy tak zwanego mleka suczego, czyli preparatu, który zastąpi naturalne mleko. Zapytajmy o nie w sklepie zoologicznym lub doradźmy się weterynarza, nigdy nie zawadzi popytać. Pokarm przygotowujemy w sterylnej butelce, musi mieć temperaturę około 38 stopni i być podawany co dwie godziny. Po każdym karmieniu butelkę i smoczek myjemy we wrzątku, a szczeniaka trzymamy w ciepłym miejscu. Jeśli matka go nie odtrąca, kładziemy go z resztą rodzeństwa.

© Załoga Chartykasa