Tim Berg – Seek Bromance.mp3
 O psie

Szczenię jest pożądanym obiektem przez wielu. Szczenię idealne natomiast to obiekt pożądania mas. To, do czego zdolny jest człowiek wie chyba każdy. Aby stworzyć tak zwaną „rasę idealną”, są w stanie krzyżować rasy tak odmienne, jak biomy trudny i lasów tropikalnych. Czy takie decyzje są dobre?

NIE

Nie trzeba się nawet zastanawiać, dlaczego tak się dzieje. Bowiem, gdy w grę wchodzi krzyżowanie ras, zazwyczaj chodzi o zyski. Wszystko chowa się pod terminem „pomoc”, jednakże to nie zmienia faktu, że człowiek na tym precedensie zarabia, nawet, jeśli robi to z pobudek altruistycznych. jednak przechodząc do tematu, zadajmy sobie główne pytanie: jakie są skutki krzyżowania ras?

Przede wszystkim negatywne.

Opcja pierwsze: potencjalnie niebezpieczny x domowy kanapowiec.

Krzyżowanie ras o odmiennych charakterach to jak kreowanie bomby! Nie wiadomo, jaki taki pies będzie. Szczeniak może i będzie słodką kuleczką o wielkich oczach, ale jego charakter bardzo trudno jest przewidzieć. Dlaczego? Nie wiadomo, które geny, ojca czy matki, będą dominowały. Nie jest wcale nieprawdopodobne, że po agresywnym ojcu będziemy mieli nieobliczalne szczeniaki. Agresja nie jest co prawda dziedziczna, ale połączenie agresji ze spokojem da coś pośredniego. W zależności od tego, które geny będą dominować, szczeniak może się upodobnić bardziej do matki lub ojca. Słowem, kreujemy bombę. Mowa tu o krzyżowaniu ras takich jak doberman z pudlem.


Opcja druga: potencjalnie niebezpieczny x potencjalnie niebezpieczny.
Ludzie niepewni siebie oraz tacy, którzy nie chcą pokazać się z byle czym, dla szpanu sięgają po rasy z „listy ras agresywnych”. Nierzadko, aby jeszcze bardziej podkreślić swą pozycję i zaimponować znajomym, krzyżują te rasy, by uzyskać psa jeszcze lepszego i jeszcze bardziej agresywnego. W ich mniemaniu, rzecz jasna. Tak naprawdę krzyżowanie takich ras jest rzeczą piekielnie niebezpieczną, zwłaszcza wtedy, gdy skrzyżujemy ze sobą osobniki niestabilne emocjonalnie lub takie, które przeszły w szczenięctwie złą socjalizację, lękliwe etc. Wiadomo powszechnie, że źle prowadzony amstaff czy pitbull stają się nieobliczalne i nie raz doszło do wypadków z ich udziałem. teraz wyobraźcie sobie krzyżówkę amstaffa z pitbullem, gdzie oba są źle prowadzone. Muszę mówić dalej? Chyba nie.

Opcja trzecia: rasy blisko spokrewnione.
Niektóre rasy po drugiej wojnie światowej znalazły się niemal na granicy wymarcia, inne trzeba było odtworzyć (hovawart). Inna bajka to te, które bardzo trudno jest rozróżnić, gdyż i z wyglądu, i z charakteru niewiele się różnią, a co za tym idzie mają te same korzenie. Im bliższe pokrewieństwo, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia wad genetycznych. I nikt nie mówi, że nie mogą one zagrać życiu psa.

Opcja czwarta: krzyżowanie ras z wrodzonymi wadami genetycznymi.
Rasy typu pekińczyk i mops, które poprzez wyszukaną selekcję mają problemu z oczami, oddychaniem. Którym ogólnie zbyt krótki pysk utrudnia życie. Gdy dodamy do tego jakąkolwiek inną rasę, nie wiadomo, czy u szczeniaka problem będzie mniejszy, czy, wręcz przeciwnie, jeszcze się nasili.

Podsumowując, negatywne skutki to: problemy natury psychicznej (zaburzenia, rozchwianie emocjonalne, niestabilny temperament, możliwa agresja), jak i fizycznej (wady genetyczne, wrodzone schorzenia, wady po narodzeniu, jak skrócony ogon), deformacje.

Ale pozytywy też są!

Rasy krzyżowane są w celu poprawienia wyglądu bądź charakteru innych. Zdarzało się to głównie setki lat temu, kiedy nowe rasy tworzono. Jednakże i teraz wciąż tworzy nowe rasy (między innymi tworzenie zminiaturyzowanych wersji popularnych ras, jak owczarek szetlandzki czy syberian husky). Najsłynniejszym przypadkiem jest wyhodowanie labradoodle. Psa tego stworzyło się poprzez kombinację labradora z pudlem w celu uzyskania hipoalergicznego psa, którego mogłyby trzymać osoby z alergią. Jednocześnie miał to być pies łagodny i przyjazdy, pracowity i mądry, czyli łączący najlepsze cechy obu ras. Jednakże jego sława stała się tak wielka, że niedługo po tym schroniska zapełniły się psami w tym typie. Więc wracamy do negatywów.

Krzyżowanie ras ma także ogromne znaczenie, gdy w grę wchodzi ratowanie zagrożone rasy, bądź jej odnawianie. Gdy w grę wchodzi bardzo wąska pula genetyczna, konieczne jest wprowadzenie obcej krwi, ale nie krzyżować ze sobą osobników blisko spokrewnionych. Tak samo, jeśli nie sięgniemy po krzyżowanie, nie uda nam się odtworzyć rasy, która wymarła lub takiej, która na wymarciu się znajduje.

Podsumowując, pozytywne skutki to: pojawianie się nowych ras (opcjonalnie), poprawa wyglądu bądź charakter ras istniejących, wyeliminowanie wad, ratowanie ras zagrożonych wyginięciem, poszerzanie puli genetycznej, co umożliwia dalsze rozmnażanie.

Jak widać, istnieją skutki negatywne i pozytywne. Nie warto ryzykować i nie ma większego sensu wciąż tworzyć nowych ras, skoro istnieje ich ponad tysiąc. Czy jednak jest możliwość zatrzymania procesu krzyżowania ras? Odpowiedź jest tylko jedna, a w dodatku bardzo prosta. Nie.

© Załoga Chartykasa