The Wanted – Glad you came.mp3

 Wybór psa

Nie tylko polskie, ale prawo w ogóle stanowi o tym, że dopóki nie ukończy się osiemnastego roku życia, nie jest się osobą dorosłą, a co za tym idzie, nie ma się żadnych praw. Nie można dostać dobre pracy, nigdzie nie biorą Nas na poważnie i, co najsmutniejsze, nie możemy pomagać tym, którzy naszej pomocy potrzebują. Mowa oczywiście o psach. Wolontariat w schronisku jest dobrym pomysłem, pod warunkiem, że nie przyjmują wolontariuszy od osiemnastego roku życia. Co jednak, jeśli na wolontariat nie ma czasu, a bardzo chcemy pomagać zwierzakom? Wtedy pojawia się wirtualna adopcja.

O co chodzi i na czym to polega?

Wirtualna adopcja jest jedną z form pomagania pupilom, dotyczy oczywiście psów (kotów także) bezdomnych, a konkretniej, tych przebywających w schronisku. Polega na comiesięcznej wpłacie określonej kwoty na zwierzaka, którego sobie wybierzemy. Kwota ta nie jest wysoka (średnio jest to 30 zł) i ustalana na ogół przez schronisko, chociaż my też mamy w tej sprawie coś do powiedzenia i zawsze możemy wynegocjować niższą kwotę lub zaproponować wyższą. Co ważne, nie musimy wpłacać co miesiąc, możemy jednego miesiąca nie wpłacić nic, a innego więcej. Równie dobrze może się zdarzyć tak, że będziemy wpłacać większą kwotę co dwa-trzy miesiące. Wszystko zależy od tego, jakie warunki wynegocjujemy i w jakim stopniu jesteśmy w stanie pomóc. Warto jednak pamiętać o tym, że kwota ta nie jest przeznaczana tylko i wyłącznie na konkretnego psa, ale także na te, które mieszkają z nim lub ogólnie na potrzeby schroniska. Zazwyczaj wykorzystuje się je na karmę, leki, zakup nowych bud lub sterylizację i kastrację zwierząt. Pamiętajmy tylko, by o ewentualnych kłopotach finansowych powiadamiać schronisku, musi ono uwzględnić to w comiesięcznym budżecie.

Jestem opiekunem? Co mi to daje?

Będąc opiekunem, będziesz otrzymywał zdjęcia pupila wraz z relacją z określonych sytuacji jego życia (opis dnia, spacer, sprawozdanie z wizyty u weterynarza). Z reguły raz na miesiąc, ale może być częściej lub rzadziej, zależy. Możesz także w każdej chwili przyjść do schroniska i wyprowadzić psa na spacer, podczas którego się z nim pobawisz, odwiedzisz go i ogólnie spędzisz trochę czasu. Ale to zależy od zasad panujących w schronisku, warto się o to dowiedzieć, zanim zdecydujemy się na taki rodzaj adopcji.

Jesteśmy także powiadamiani w razie śmierci zwierzęcia lub faktycznej adopcji. Wówczas przestajemy przesyłać pieniądze. Możemy zrezygnować z dalszej pomocy lub zaadoptować kolejnego psa. Co najważniejsze, nie mamy prawa decydować o tym, czy pies zostanie zaadoptowany czy nie. Jesteśmy tylko wirtualnymi opiekunami 0 pomagamy psu, ale nie możemy o nim decydować. Zamiast kręcić nosem, cieszmy się, że nasz pupil znalazł kochającą rodzinę i prawdziwy dom.

Gdy opiekujemy się psem na odległość, chcemy znaleźć mu prawdziwy dom i na ogół opiekun włącza się do poszukiwań, rozpowiada znajomym, umieszcza zdjęcia psa na portalach (fotoblog, blog, facebook i inne). Promujemy psa i w znacznej mierze przyczyniamy się do znalezienia mu domu. Jednocześnie reklamujemy schronisko oraz sam pomysł wirtualnej adopcji. Zawsze też możemy sami adoptować psa.

Formy adopcji i pomocy.

Adoptować możemy jako osoba prywatna – wówczas podpisujemy umowę, sami płacimy i sami opiekujemy się psem lub jako grupa – rodzina, grupa przyjaciół, klasa w szkole. Jest to idealny pomysł, gdy nasze dochody (raczej kieszonkowe), jest niewielkie, jest nas kilku i bardzo chcemy pomóc.

Ale pomoc to nie tylko przesyłanie pieniędzy. Możemy także organizować zbiórki rzeczy – w szkołach, na osiedlu, w zakładzie pracy – lub przesyłać indywidualnie potrzebne rzeczy. Najpotrzebniejsze są karma i leki (uzgodnić z schroniskiem jakie) oraz wszelkiego rodzaje koce, stare ubrania i wszystko, czym można wyłożyć budy. Możemy także przekazać schronisku budy, klatki i kojce, rozmiarem dopasowane do różnych psów. Wszystko zależy od naszej inwencji i możliwości.

© Załoga Chartykasa