Don Omar – Danza Kandura..mp3

Judy i Frank Williams, maj 1946 © wikipedia.com

Judy była bez wątpienia niezwykłym psem, pointerką, która stała się maskotką Brytyjskiej Royal Navy, czyli Królewskiej Marynarki Wojennej. Na świat przyszła w dalekim Szanghaju w 1936 roku (tu pojawia się problem, niektóre źródła podają rok 1937).

Karierę wojskową zaczęła jako maskotka na statku HMS „Gnat”. Podczas przebywania na nim dochodziło do wielu nieszczęśliwych wypadków z jej udziałem. Wielokrotnie wypadała za burtę, wpadając między innymi do rzeki Jangcy. Załoga ceniła ją za to, iż głośnym szczekaniem oznajmiała zbliżające się samoloty wrogów, jeszcze na długo przed tym, jak można było usłyszeć ich silniki. W późniejszym czasie przeniesiono ją na inny statek, HSM „Grasshoper”. Gdy wraz z HSM „Dragonfly” zostały zaatakowane i zmuszone do przybicia do wyspy Sinkep, Judy kolejny raz dowiodła, że jest niezastąpiona, znajdując zapasy słodkiej wody i tym samym ratując rozbitkom życie. Co więcej, pomagała dopłynąć im do brzegu („Dragonfly” zatonął, nim zdołał dopłynąć).

Wolność nie trwała jednak zbyt długo. Po kilku dniach ocalała załoga została odnaleziona przez Chińczyków, którzy przewieźli ich na Sumatrę. Stamtąd Brytyjczycy chcieli dostać się do Padangu, by odnaleźć swojej, lecz trafili do japońskiej niewoli i przewieziono ich do obozu Medan. W obozie na Judy natknął się mechanik RAF-u, Frank Williams. Gdyby nie jego wstawiennictwo, tutaj jej historia by się zakończyła. Japoński komendant zażądał śmierci psa, jednakże Williams upił go. Wtedy zgodził się podpisać podsunięte papiery, ogłaszając Judy jeńcem wojennym. Jej numer to „81A Gloergoer, Medan”. Obecność psa w obozie podnosiła morale więźniów, pozwoliła im zachować odrobinę człowieczeństwa. Mogli oni bawić się z nim, opiekować się, czy uczyć. W zamian Judy ostrzegała ich przed dzikimi zwierzętami. Zdarzało się też, że atakowała strażników (reakcja obronna na zaczepianie bliskich jej ludzi).

Gdy w 1944 roku przenoszono obóz Mendel, drogi Judy i Franka się rozdzieliły. Statek, którym płynęli został zaatakowany. By ratować ukochanego psa, Williams wypchnął ją za burtę, wierząc, iż da radę dopłynąć do brzegu. Sam został uratowany i przeniesiony do nowego obozu, w którym jednak nie było Judy. Słyszał jednak różne historie o psie, który pomaga ratować tonących, pozwala im trzymać się grzbietu w czasie, gdy holuje ich do brzegu, a także przynosi ratunkowe koła. Mimo wszystko nadzieja go opuściła i właśnie wtedy zdarzył się cud. Judy przybyła do obozu, w którym aktualnie przebywał. Po latach tak przypomina sobie swoją reakcję, gdy ją ujrzał: „Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Gdy wkroczyłem do obozu, wychudzony pies uderzył mnie prosto między łopatki i powalił na ziemie. Nigdy nie byłem tak zadowolony, widząc starą przyjaciółkę! Myślę, że czuła to samo!” Spędzili razem rok, przenoszeni z jednego obozu do drugiego. Frank mówił o Judy, iż uratowała mu życie na wiele sposobów. Największym było danie mu powodu, by żyć. Wszystko, co musiał zrobić to spojrzeć na nią i w jej zmęczone, przekrwione oczy i zapytać siebie: „Co by się z nią stało, gdybym umarł? Muszę się trzymać. Nawet, jeśli to oznacza czekanie na cud”. Gdy trafili do obozu zarządzanego przez japońskiego komendanta, który podpisał papier nazywający Judy jeńcem wojennym, ten kazał ją zabić. Co więcej, nakazał, aby jej martwe ciało zostało zjedzone przez więźniów. Rozkaz jednak nie został wykonany, gdyż w 1945 roku obóz został wyzwolony. To pozwoliło Williamsowi wrócić do kraju.

Po wojnie Judy zyskała znaczną popularność, głównie jako jedyny pies, który został członkiem brytyjskiego stowarzyszenia byłych jeńców wojennych (Returned British Prisoners of War Association). W maju 1946 roku wręczono jej medal Dickina, na którym wyryto napis: „za wspaniałe męstwo i wytrzymałość w czasie pobytu w japońskich obozach jenieckich, które pomogły utrzymać dobre morale wśród współwięźniów, oraz za uratowanie wielu żyć dzięki jej inteligencji i uwadze”. W tym samym czasie Frank Williams został uhonorowany Białym Krzyżem świętego Idziego (White Cross of St. Giles), za jego niezwykłe oddanie dla Judy.

10 maja 1948 roku Frank i Judy wyjechali do Afryki, pracować nad programem żywnościowych we Wschodniej Afryce. Dwa lata później u Judy zdiagnozowano nowotwór. Została uśpiona 17 lutego 1950 roku w Tanzanii, gdzie Frank wybudował dla niej granitowy grób.

Historia Judy została przedstawiona w brytyjskim show dla dzieci „Blue Peter”. Po śmierci Franka Williamsa (2003), obroża Judy została przekazana przez jego syna w 2006 roku do Imperial War Museum w Wielkiej Brytanii.

© Załoga Chartykasa