Jason Chent ft Joseph Vincent – Just a dream.mp3

 Dzikie psowate

Oryginalna baśń Braci Grimm.

© komodoempire.deviantart.com

   Zdarzyło się pewnego razu, że kot spotkał w lesie lisa, a myśląc: „On jest tak mądry i doświadczony, i tyle  w świecie znaczy”, zagadnął go przymilnie:

   – Dzień dobry, kochany panie lisie, co słychać? Jak zdrowie? Jak sobie pan radzi w tych drogich czasach.

    Lis, pełen pychy, obrzucił kota spojrzeniem od stóp do głów i długo nie mógł się zdecydować, czy dać mu jakąś odpowiedź. Wreszcie odezwał się:

   – Ty nędzny łachmyto, ty głupcze, ty głodomorze i myszołapie, co sobie właściwie myślisz? Śmiesz pytać, jak ja sobie radzę? A co ty potrafisz? Ile znasz sztuczek?

   – Znam tylko jedną – odparł skromnie kot.

   – A cóż to za sztuczka? – spytał lis.

   – Kiedy psy mnie gonią, potrafię wskoczyć na drzewo i ujść w ten sposób z życiem.

   – I to wszystko? – rzekł lis. – Bo ja opanowałem sto rozmaitych sztuczek, a prócz tego posiadam cały worek forteli. Żal mi ciebie, chodź, nauczę cię, jak wymykać się psom.

   W tej samej chwili nadszedł myśliwy z czterema psami. Kot skoczył zwinnie na drzewo i wdrapał się na sam wierzchołek, gdzie całkiem się ukrył wśród liści i gałęzi.

   – Otwieraj worek, panie lisie, otwieraj worek! – wołał do lisa, ale psyt już go chwyciły i nie mógł im się wyrwać.

   – No i co, panie lisie – wołał kot – wpadłeś mimo swoich stu sztuczek. Gdybyś mógł wdrapać się na drzewo jak ja, nie postradałbyś życia.

© Załoga Chartykasa