Dev ft. The Cataracs – In the dark.mp3

 Dzikie psowate

Bajka w oryginalnej postaci.

 © Eric Kincaid

Zając beztrosko kicał po polu, gdy nagle podbiegł do niego pies. Zająć pisnął ze strachu, myślał bowiem, że wybiła jego ostatnia godzina. Wielkie psisko kłapało na niego wyszczerzonymi zębami. Zając zamknął oczy, oczekując najgorszego. Ale ku jego wielkiemu zdziwieniu pies go nie ugryzł. Wprost przeciwnie: przestał warczeć i szczerzyć na niego kły. Zając otworzył oczy i odważył się na niego spojrzeć.

– Chodź się ze mną bawić – zaprosił go pies, machając przyjaźnie ogonem.

– Nie pójdę – odparł zająć. – Ani mi się śni.

– Dlaczego? – spytał pies z zawodem w głosie.

– Bo nie wiem, co o tobie myśleć – odpowiedział zając. – Jeśli jesteś moim przyjacielem, to dlaczego chcesz mnie ugryźć? A jeśli jesteś moim wrogiem, to dlaczego chcesz się ze mną bawić?

Morał: Poczekajmy, aż ludzie ukażą nam swoje prawdziwe oblicze.

 © Załoga Chartykasa