Demi Lovato – Let it go.mp3
 Wychowanie

To nie jest tak, że konkretne rasy są predysponowane do agresji. Jasne, zdarza się, że niektóre mogą być bardziej agresywne niż inne, gdy się nad nimi nie panuje, ale każdy pies potrafi ugryźć. Ale to, co słyszymy w mediach, to sprawy nagłaśniane z udziałem psów wciągniętych na listę agresywnych i zakazanych w wielu krajach. Jednakże w newsach tych jest wiele błędów i nie od dziś wiadomo, że media lubią (nawet bardzo) koloryzować i ubarwiać swoje historię, a także skupiać się na tych najbardziej dramatycznych.

Amerykanie w swoich badaniach porównali to, o czym głosiły media z tym, co naprawdę się wydarzyło i różnice były ogromne, bo zaledwie 18% zaatakowanych było w stanie stwierdzić, jaka rasa psa ich pogryzła, a w samych przypadkach wyróżniono kilka czynników, ale żadnym z nich nie była rasa psa. Co zatem wpływa na to, że pies gryzie?

1. Nieobecność dorosłej, silnej osoby, która mogłaby interweniować.

Wiele razy zwraca się uwagę na to, że nie wolno zostawiać dzieci samych z psami. Nie ważne, jak bardzo pies jest wytresowany, czuły, kochający i jak bardzo misiowato się zachowuje, małe dzieci nie są świadome, że niektórych rzeczy się z psem nie robi, nie wiedzą, że te konkretne rzeczy mogą sprawiać psu ból. Potrzeba naprawdę ułamku sekundy, by wydarzyła się tragedia.

Wystarczy, że dziecko zabierze zaborczemu psu zabawkę, wyjątkowo mocno pociągnie za sierść we wrażliwym miejscu lub wsadzi niechcący małą piąstkę w oko. Pies zareaguje błyskawicznie. Nie ugryzie mocno. Najczęściej tylko złapie ostrzegawczo, ale dla dwulatka takie ostrzegawcze dziabnięcie jest bardzo bolesne. Statystyki pokazują, że najczęściej gryzą psy należące do rodzin. Dlatego rola dorosłego jest dosyć istotna – jest w stanie zapobiec wypadkom, a także nauczyć dziecko poprawnego obchodzenia się z psem.

2. Osoba pogryziona, nigdy nie miała wcześniej kontaktu z danym psem.

Wbrew pozorom nie jest to rzecz błaha, bo osoba, która nigdy nie miała kontaktu z danym psem, a co gorsza w ogóle nie miała kontaktu z psami może nie wiedzieć, co robić, a czego nie robić. Zupełnie inaczej traktuje się bowiem własnego psa, o którym się wie wszystko, a inaczej obcego, który może mieć na przykład traumatyczną przeszłość.

Właściciel psa powinien zwrócić uwagę na to, co robi obca osoba, jak podchodzi do psa, czy nie jest zdenerwowana i w miarę potrzeby instruować gościa, jak się zachować. Przede wszystkim trzeba unikać sytuacji, w której pies może się poczuć zagrożony. Szczególnie ważne jest to w przypadku psów, które są nieufne wobec obcych, lękliwe lub przejawiają agresywne zachowania. I, co równie ważne, nie podchodźmy do każdego psa i nie próbujmy go pogłaskać, gdy nie ma w okolicy jego właściciela, gdyż w ten sposób sami prosimy się o kłopoty.

3. Czworonóg nie został wysterylizowany lub wykastrowany.

Kastracja i sterylizacja nie tylko pomaga ograniczyć liczbę bezdomnych zwierząt, ale także może osłabić popęd seksualny lub agresję psa w stosunku do innych samców lub ludzi. Zmniejszy się zatem prawdopodobieństwo ataku. Oczywiście nie jest to główna metoda, a raczej jedna z wielu.

4. Ofiara nie jest w stanie kierować interakcjami z psem.

Chodzi tutaj o osoby, które ze względu na stan zdrowia, zarówno psychiczny, jak i fizyczny, nie są w stanie właściwie postępować z psem. Mowa o dzieciach, ale także o osobach upośledzonych psychicznie, poruszających się o kulach, chorych i osłabionych. W takim wypadku nie należy puszczać psa luzem, ale trzymać na smyczy i cały czas mieć pod kontrolą.

5. Pies nie jest traktowany jak członek rodziny.

Głównym problemem są psy trzymane w kojcu, przywiązane łańcuchem do budy, ogółem przebywające cały dzień poza domem i mające znikomy kontakt z człowiekiem i innymi zwierzętami. Są one bardziej podatne na agresywne zachowania, dlatego, że nie mają okazji do nawiązania pozytywnych relacji z otoczeniem. Są nauczone tego, że nic dobrego ich nie czeka, nie są w stanie zwrócić na siebie uwagi i jedyne, co mogę robić, to obszczekiwać wszystko na około.

Trzymanie psa na łańcuchu kumuluje też frustrację. Pies nie może się w żaden sposób wyładować, odstresować, co może przerodzić się w pewnym momencie w agresję.

6. Właściciel źle kierował psem w przeszłości lub znęcał się nad nim albo go zaniedbywał.

Znęcanie się nad psem, zaniedbywanie go i złe postępowanie z nim mają duży wpływ na powstawanie agresywnych zachowań. W takich psach frustracja narasta od lat, więc nie potrzebują konkretnego powodu, by kłapnąć zębami bądź zaatakować, gdyż w takim przypadku granica jest naprawdę cienka.

© Załoga Chartykasa