Ellie Goulding – Love me like you do.mp3
 Artykuły

© ulubiency.wp.pl

Kynofofobia (z greckiego Kyon = pies i Phobos  = strach) jest niczym innym jak strachem przed psami. Klasyfikowana jest do fobii specyficznych, podtypu fobii zwierzęcych i szacuje się, że dotyczy 36% pacjentów. Jest to jedna z najbardziej wyniszczających psychicznie fobii, ze względu na to, iż psa można spotkać praktycznie wszędzie. Określa się ją też jako paniczny lęk, gdyż panika jest uczuciem najczęściej towarzyszącym fobiom, obok strachu.

Do objawów kynofobii zalicza się między innymi:

  • stały, nieprzerwany strach.
  • obecność nawet najmniejszego przedstawiciela wywołuje u nas poczucie lęku i próbę ewakuacji.
  • omijanie psa szerokim łukiem.
  • ataki paniki.
  • krzyczenie na widok psa.

Strach ten objawia się kołataniem serca, przyspieszonym oddechem, trudnościami w łapaniu oddechu, chęcią ucieczki, czasami nawet zawrotami głowy i omdleniami, suchością w ustach, nudnościami. W mniej zaawansowanych fobiach objawy te pojawiają się dopiero na widok psa, gdy fobia jest zaawansowana, panika może łapać nawet podczas myśleniu o psach lub oglądaniu ich zdjęć!

Bardzo często przyczyną fobii może być nadopiekuńczość rodziców lub złe podejście do psów, które sprawia, że psy kojarzą nam się źle i z czasem rozwija się lęk. Bardzo często matki odciągają dzieci od psów ze słowami: „Nie podchodź, bo ugryzie„, nie zadając sobie trudu, by wyjaśnić. Nie każdy pies jest groźny, trzeba umieć do psa podejść! W ten sposób kreują one w głowach dzieci jeden stały obraz – każdy pies jest groźny i należy go unikać. Często też kynofobia pojawia się na skutek traumatycznych przeżyć z dzieciństwa – na przykład ugryzienia dziecka przez psa i to jest prawda. Znam tą sytuację z własnego doświadczenia. Gdy byłam dzieckiem, ugryzł mnie pies. Jedyne, co zostawił na ciele to ślady zębów, bez krwi, bez poszarpanej skóry, jednak z psychiką było gorzej i długie lata zajęło mi pozbycie się tego lęku. Zwłaszcza zostawania z psem sam na sam, bo w takiej sytuacji się wówczas znalazłam. Najważniejsze to chcieć, próbować i się nie poddawać.

Najgorsze, co może zrobić chora osoba to zagłębiać się w swoim strachu, nieświadomie go pogłębiać, wciąż i wciąż rozmyślając na temat strachu, przetrawiając to, że się boi, mimowolnie wywołując ciarki na ciele, nie próbując nawet tego konfrontować. Najskuteczniejszą metodą leczenia jest zanurzanie, czyli kontrolowana konfrontacja. Terapia polega na stopniowym poddawaniu pacjenta coraz mocniejszym bodźcom lękowym, które musi przezwyciężać. Najpierw uczy się odprężać, gdy myśli o psie. Zaczyna od wyobrażeń, a potem widoku psiej budy, smyczy, kagańca. Kiedy rzeczy te przestaną wzbudzać lęk, przechodzi się do wyobrażeń małego psa i stopniowo do psów coraz większych. Można wyobrażać sobie podchodzenie i głaskanie, cały czas pamiętając, że naprawdę jest się bezpiecznym, a terapeuta stoi tuż obok. Następnie organizuje się spotkanie ze szczeniakiem, później z dorosłym psem małych rozmiarów itd. Można też próbować zwalczać lęk u dziecka łagodną zachętą, ale nie wolno go do niczego zmuszać. Dziecko, które boi się zwierzęcia, musi wiedzieć, że zawsze może schować się za rodzicem i w razie czego on je obroni.

Znalazłeś u siebie oznaki kynofobii?

Zgłoś się!

© Załoga Chartykasa