Miley Cyrus – The Climb.mp3
 Mitologia

© io9.com

Każdy, komu zdarzyło się obejrzeć „Braterstwo Wilków” zapewne kojarzy bestię, która terroryzowała prowincję Gévaudan. Faktycznie w XVIII-wiecznej Francji miało miejsce takie wydarzenie, przez kilka lat stwór siał spustoszenie, ale czy działo się to naprawdę? Nie wiadomo, gdyż na przestrzeni wieków fakty pomieszały się z mitami i na dzień dzisiejszy nie wiadomo, jak wyglądała bestia.

Jej opisy różnią się od siebie, w zależności od źródła, jednak najczęściej pojawiający się jest opis wilka wielkości krowy, o dużej głowie, sterczących uszach, szerokiej klatce piersiowej i dużym pysku z potężnymi zębami. Mówiono, iż ma czerwoną sierść z przebłyskami czerni, odrażający zapach i pazury, których jeden cios wystarczył, by powalić człowieka.

kard z filmu „Braterstwo Wilków”

Głównymi ofiarami bestii stawali się samotni ludzie, kobiety i dzieci, głównie wtedy, gdy nieostrożnie, samotnie zapuścili się w gąszcz lasu. Bestia nigdy nie atakowała całego ciała, obrażenia były widoczne głównie na głowie i szyi, co przeczyło, jakoby bestia miałaby być wilkiem.

Wydawało się, że ataki bestii ustaną, gdy pewnego dnia Francois Antoine, porucznik myślistwa zabił największego wilka, jakiego widział wówczas świat, ponad osiemdziesięcio centymetrową, ważącą 60 kg bestię. Niestety po zaledwie dwóch latach znów odnotowano wiele ataków i strach na nowo powrócił do serc mieszkańców.

© tumblr.com

Ostatecznie za koniec „panowania” bestii uznaje się 19 czerwca 1770 roku, a na jej zabójcę wskazuje się Jeana Chastela. Nie wiadomo do dziś, jak naprawdę wyglądała i w jaki sposób została zabita. jedne podania twierdzą, iż została zastrzelona po tym, gdy wpatrywała się uporczywie w modlącego się myśliwego, inne, że zginęła od srebrnej kuli, jeszcze inne, iż była podopiecznym Chastela, specjalnie szkolonym do tego zadania.

Uznaje się, że poza ogromnym wilkiem, bestia mogła być dogiem de Bordeaux ubranym w skórę dzika; ogromnym mieszańcem doga z chartem; przebranym lwem; człowiekiem; wilkołakiem; bożą karą. Do dziś trwają spekulacje, kim była, ile osób zabiła, a także, jak mogła wyglądać.

 © Załoga Chartykasa