Galantis – Runaway.mp3
 Historia

© republika-marzen.pl

Psy polujące o sylwetce irlandzkich chartów były spotykane już 1400 lat p.n.e. Grecki pisarz Flavius Arrianus w drugim stuleciu naszej ery szczegółowo opisał celtyckie greyhoundy, będące krótko- albo szorstkowłose, skupiając się na łagodnym temperamencie, wielkim przywiązaniu do ludzi i potrzebą bycia wśród nich. Opis ten pasuje także do dzisiejszych wilczarzy, co pokazuje, iż psy te niewiele zmieniły się na przestrzeni wieków.

Przed rokiem 391 wilczarze dotarły do Rzymu, gdzie opisywał je rzymski konsul Quintus Aurelius, którzy otrzymał siedem takich psów w prezencie. Zachwycał się nimi cały Rzym! Zadziwiały one bowiem swoją godnością i spokojem oraz, ku zaskoczeniu Rzymian, nie były przewożone w żelaznych klatkach, w których przewożone większość wielkich zwierząt ze względów bezpieczeństwa.

Sama historia wilczarzy jest opowieścią nie tyle o samych psa, co o kraju, z którego się wywodzą. Wilczarze, wraz z liściem koniczyny i harfą znajdowała się w starym herbie irlandzki królów, zaś o samych psach mówiono, iż są łagodne, gdy są głaskane, ale robią się straszne, gdy się je sprowokuje. W przeszłości Irlandczycy zwali je cú faoil, wywodzące się z języka celtyckiego i oznaczające dosłownie wilczego psa.

© republika-marzen.pl

Najdawniejsze opowieści o tych psach pochodzą z irlandzkich oraz celtyckich mitów i legend. Jedna z nich opowiada o straszliwych Fomorianach, jeszcze groźniejszych niż starożytni Bogowie. Oni jako pierwsi poznali szybkie i niepokonane psy, które przywieźli ze sobą Irlandczycy po bitwie pod Moytura.

Historia rasy w Irlandii jest dobrze udokumentowana już od pierwszego stulecia naszej ery. Z tego okresu pochodzi inna historia o wilczarzach – historia Setanty, który zaatakowany przez groźnego psa pilnującego obejścia – zabija go. Był on bratankiem króla Connora z Ulster, został zaatakowany przez jego psa, puszczonego luzem i w samoobronie zabił go. Reakcja króla bardzo go zaskoczyła, bowiem król był zdruzgotany wiadomością o śmierci ukochanego psa, wypowiadając te słowa: ”Moje życie jest ruiną, moje domostwo pustynią bez mojego psa! On strzegł mojego życia i honoru, najdroższy sługa, mój ukochany pies. On był tarczą i osłoną mojego dobytku i stada, w domu i w bitwie”. Zdziwiony chłopiec zaoferował, że zastąpi zabitego psa, dopóki nie znajdzie szczeniaka godnego straconego psa. Od tamtego momentu zyskał miano „Cú-Culand”, czyli pies Culanda.

W trzecim i czwartym stuleciu było głośno o wielkim wojowniku i myśliwym, zwanym Fionn MacCumhail, który był w posiadaniu kilkuset wilczarzy – ponad 300 psów i 200 szczeniaków. Każdy z nich był uwielbiany, ze względu na swą siłę i szybkość, jednak jego ulubieńcem była suka Bran, jako jedyna mogąca przebywać razem z nim w domu i sypiać na jego łożu. Była mądra, silna, szyba i dzielna, a cechy te były legendarne. Niestety Finn podczas polowania przypadkowo zabił sukę, gdy ścigała zwierzynę, legenda głosi jednak, że nie zginęła, ale wraz z innym psem zamieniona przez wiedźmę w górę Sliabh da Chon (Góra Dwóch Psów).

© republika-marzen.pl

Kiedy Duńczycy najeżdżali Irlandię, byli pod ogromnym wrażeniem wilczarzy irlandzkich i także folklor skandynawski pełen jest opowieści o tych ogromnych psach. W IX i X stuleciu Saga of Burnt Njal opisuje Olafa, Norwega, syna irlandzkiej księżniczki, który opowiada swemu przyjacielowi Gunnarowi: „Ofiarowuję tobie psa, którego otrzymałem w Irlandii, jest wielki i równy wzrostem człowiekowi. Ma ludzką inteligencję i zawsze rozpozna twego wroga, ale nigdy nie warknie na twojego przyjaciela. Potrafi rozpoznać czyjeś dobre lub złe zamiary, i będzie wiernym ci na zawsze do końca swych dni”. Przywilej posiadania wilczarzy posiadali tylko nieliczni. W tamtych czasach wilczarze były podarunkiem dla królów i władców, a obroże dlań wykonywano z najszlachetniejszych metali i kamieni,

W 1770 roku Oliver Goldsmith w „Animated Nature” napisał: „Bogactwem i największą wspaniałością, o której muszę wspomnieć, są wielkie Irlandzkie Wilczarze, …niezwykle piękne i majestatyczne, są największymi psami na świecie…obecnie bardzo rzadko spotykane”. Psy te opisywane były jako: “Irish Greyhounds”, “the Greyhounds of Ireland”, “the Great Hounds of Ireland”, i “Big Dogs of Ireland”, ciesząc się niegasnącą popularnością.

Jednakże w XVII wieku, gdy wyginęły wilki, a spora część psów była wywożona poza granice Irlandii, los wilczarzy stanął pod znakiem zapytania. Jednakże historia zatoczyła koło i pies o imieniu Bran dał możliwość odrodzenia rasy. Kapitan George Augustus Graham, żyjący w latach 1833-1909 odnalazł ostatnich przedstawicieli tej rasy i przez 23 lata prowadził program hodowlany, przywracając tym samym rasę, ratując ją przed zagładą. Zarówno dziś, jak i tysiące lat temu, wilczarze są tak samo cenione i wielbione.

© Załoga Chartykasa