Historie

Charty polskie są ściśle związane z naszą kulturą, zwłaszcza z tradycją łowiecką i wraz z ogarem i gończym stanowią ważną jej część. Wiele razy uwieczniano je na obrazach, wspominano o nich także w przekazach piśmiennych. Prawdopodobnie ich przodkami są, jak w przypadku wielu chartów, psy sprowadzone przez Celtów lub Scytów. Psy, które pozostawili były krzyżowane z miejscowymi psami, dzięki czemu powstał pies o lekkiej budowie, przeznaczony do polowania na lisy, zające, dropie i sarny. Obecne charty przypominają nieco saluki i są bardzo charakterystyczne: mocna budowa, wąska i długa głowa, silne szczęki, aerodynamiczna budowa ciała, głęboka klatka piersiowa, mocno podkasany brzuch, silny długi ogon, długie nogi. Jest stworzony do biegu i wyspecjalizowany do polowania za pomocą wzroku, chwyta i zabija zwierzynę.

© klubchartapolskiego.zkwp.pl

Pierwsze wzmianki o nich pojawiły się za czasów Galla Anonima, jednakże mówiło się tylko o sumach wydawanych na charty. O popularności chartów w tamtych czasach może świadczyć traktat ortograficzny Jakuba Parkoszowica, który omawiając wymowę „ch” jako przykład podawał słowo chart lub też nasze polskie dzieło „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza, który opisywał polowania z chartami.

Niestety los chartów polskich jest nierozerwalnie związany z historią naszego kraju i o ile udało im się jakoś przetrwać wojenną zawieruchę i niemieckiego okupanta o tyle lata po II wojnie światowej spowodowały prawie całkowitą zagładę tych psów. W Polsce powojennej systematycznie tępiono wszystko co miało związek z właścicielami ziemskimi. Niszczono więc dzieła sztuki, zabytki i wszystko co przypominało czasy przedwojenne. Represje nie ominęły i chartów. Zapłaciły najwyższą cenę za swoje „szlacheckie pochodzenie”. Były bezlitośnie tępione przez myśliwych, służbę leśną i milicję. Przetrwanie pojedynczych przedstawicieli rasy należy przypisać… kłusownikom. To właśnie oni przenosząc charty „do podziemia” i wykorzystując je do polowań, pomogli im przetrwać.

© psy-pies.com

Ponowne zainteresowanie rasy nastąpiło w latach 70. i wówczas rozpoczęto odbudowę rasy. Nie było to łatwa droga, gdyż spotkało się to z sprzeciwem Związku Kynologicznego, gdyż charty te cały czas były przypomnieniem o niewygodniej historii Polski. Księgę Wstępną dla chartów otworzono w 1981, a w 1989 roku podjęto pierwszą próbę zatwierdzenia charta, co spotkało się z ogólnym uznaniem, jednakże pomimo ogromnych starań, rasa została odrzucona na Walnym Zgromadzeniu FCI w 1999 w Mexico City, gdyż uznano, że jest ich zbyt mało i zbyt mała liczba osób je hoduje. Zarejestrowano je oficjalnie w 2001 roku, gdy na wystawie międzynarodowym rok wcześniej pokazano ich rekordową ilość.

© Załoga Chartykasa