Słynne psy

© en.wikipedia.org

Gunner to imię urodzonego w lipcu 1941 roku czarno-białego australijskiego kelpie, maskotki żołnierzy Royal Australian Air Force, czyli RAAF. Zasłynął przede wszystkim swym doskonałym słuchem, dzięki któremu ostrzegał przed japońskimi nalotami na Darwin w czasie II wojny światowej. Nazwano go na część najniższego stopnia wojskowego (Gunner = bombardier). Jego historia zaczęła się, gdy skończył 6 miesięcy. Porzucony ze złamaną łapą na śmierć, został znaleziony przez żołnierzy i zawieziony do szpitala. Nie miał ani imienia, ani numeru ewidencyjnego i z tegoż też powodu odmówiono jego leczenia. Jeszcze tego samego dnia dostał imię Gunner, numer 0000 i zapisano go do RAAF-u.

Jego opiekunem został szeregowy Percy Westcott, jedna z osób, która go znalazła. Początkowo nerwowy i wystraszony, szybko doszedł do siebie po traumie, jaką było bombardowanie. Jego wyczulony słuch został odkryty tydzień po pierwszym nalocie. Pies stał się nerwowy, piszczał, podskakiwał, całym sobą dawał znać, że coś jest nie tak i faktycznie, wkrótce po tym nad Darwin pokazały się japońskie samoloty, które go ostrzelały i zbombardowały. Sytuacja powtarzała się wielokrotnie, pies okazywał oznaki ogromnego zdenerwowania za każdym razem, gdy zbliżały się samoloty.

Jego słuch był na tyle wyostrzony, że ostrzegał nawet 20 minut przed bombardowaniem, wielokrotnie ratując żołnierzy, którzy z czasem zaczęli polegać bardziej na psie, niż na własnych zmysłach i radarach. Co ciekawe, Gunner nigdy nie denerwował się przy startach samolotów, czy w czasie lotów, reagował tylko na nadlatujące japońskie samoloty zwiastujące bombardowanie.

Został on kompanem codziennym żołnierzy, sypiał z nimi, kąpał się, wspólnie siedział przy stole, a nawet korzystał z rozrywek, jak kino. W późniejszych czasach Westcotta przeniesiono do Melbourne, niestety nie wiadomo, co się stało z Gunnerem i jakie były jego dalsze losy.

© Załoga Chartykasa