Szkolenie

Spuszczanie psa ze smyczy może być niebezpieczne, jeśli nie potrafi on wracać na komendę albo chociaż na gwizd właściciela. Jest to kolejna rzecz, której trzeba nauczyć jak najszybciej. Jest to łatwe do opanowania, kiedy szczeniak jeszcze boi się świata i chętnie nas przybiega, bo jesteśmy dla niego czymś znanym. Warunkiem powodzenia jest to, że szczeniak nam ufa i reaguje na swoje imię.

Możemy robić to na dwa sposoby. Podczas spaceru wielokrotnie spuszczamy szczeniaka ze smyczy, wołamy go i się oddalamy od niego. Gdy nas dogoni nagradzamy go. Tak samo w domu za każdym razem, gdy do nas podejdzie nagradzamy go smakołykiem albo pieszczotami.

Najważniejsze jest to, aby nagradzać go za każdym razem, nawet gdy zrobi to z ociąganiem lub po jakimś czasie od wydania komendy. W żadnym wypadku nie możemy go karać dlatego, że nie przyszedł od razu, gdyż szczeniak zrozumie to jako karę za przyjście.

Wołajmy go często, nawet co parę minut, aby zapamiętał, że warto do nas przybiec i utrwalić komendę.

© Załoga Chartykasa