Duele El Corazon – Enrique Iglesias, Wisin.mp3
Zdrowie

Choroba Aujekszy’ego zwana jest także wścieklizną rzekomą ze względu na atakowanie tych samych narządów. Występuje ona głównie u trzody chlewnej i jest chorobą zwalczaną z urzędu (zwierząt się nie leczy, kieruje na ubój). Dla świń jest ona wysoce zaraźliwa i powoduje duże straty w stadach, a mięso zarażonych osobników nie nadaje się już do spożycia.

Wirus głównie koncentruje się w mózgu, rdzeniu kręgowym, krtani, a także płucach. Patogen w organizmie nie rozprzestrzenia się przez krew, więc rzadko dochodzi do zarażenia poprzez spożycie mięsa wieprzowego, aczkolwiek odnotowano takie przypadki. Zarażenie może jednak nastąpić przez zjedzenie zarażonych narządów, w których rozwija się wirus, także wdychając patogeny. Najbardziej narażone więc będą psy mieszkające na wsiach w bliskim kontakcie z trzodą chlewną. Podobnie jak przy zwykłej wściekliźnie, zarażenie jest także możliwe, gdy pies zostanie ugryziony przez chorą świnię.

U świń z reguły przebiega bezobjawowo, jednakże u psa bardzo szybko można zaobserwować pierwsze objawy. Wirus po dostaniu się do organizmy namnaża się od 1 do 6 dni w ośrodkowym układzie nerwowym – mózgu i rdzeniu kręgowym. Objawia się to charakterystycznym drapaniem się psa, który tworzy głębokie rany, głównie w okolicy pyska, nosa i ogólnie na głowie. Dodatkowo pies ma problem z utrzymaniem równowagi, przewraca się, wymiotuję. Można u niego zaobserwować skrajne zachowania – apatię lub nerwowe pobudzenie

Pies się bardzo ślini i notorycznie przełyka i są to objawy typowe dla wścieklizny, od której Aujeszky została nazwana wścieklizną rzekomą. Jednakże główna różnica jest taka, iż w tym przypadku zwierzę nie okazuje agresji, ani wodowstrętu. Rozwój choroby jest niezwykle szybko i gdy dojrzymy drgawki i postępujący paraliż mięśni, nie ma już szans dla psa. Nieleczone zwierzę ginie w ciągu 36 godzin od aktywowania wirusa.

Ze względu na znaczne podobieństwo do wścieklizny, diagnoza jest trudna i niezbędne są badania laboratoryjne, a także wywiad z właścicielem, z którego dowiemy się, czy pies nie jadł przypadkiem surowej wieprzowiny bądź nie miał ostatnio starcia ze świnią. Niestety póki nie ma skutecznej metody leczenia choroby Ayuszky’ego i aby skrócić cierpienia, należy poddać zwierzę eutanazji.

© Załoga Chartykasa