Sport

Na czym to jednak polega? Przede wszystkim na uczeniu psa za pomocą jego języka. Pies ma być opanowany, zrelaksowany i ma czerpać radość ze wspólnych ćwiczeń. Obility nadaje się dla każdego psa – małego, dużego, młodego i starego, bo ćwiczenia dopasowane są do jego tempa pracy.

Obility powstało w głowie Kristi Luhtala – finki, której w tradycyjnym Obidence brakowało chwalenia psa gestami i głosem, co wydaje się naturalne w codziennym życiu. W 1997 roku wymyśliła zasady i rozpisała je, a rok później już był utworzony klub i realizowano pierwsze zawody.

Obility powstało w głowie Kristi Luhtala – finki, której w tradycyjnym Obidence brakowało chwalenia psa gestami i głosem, co wydaje się naturalne w codziennym życiu. W 1997 roku wymyśliła zasady i rozpisała je, a rok później już był utworzony klub i realizowano pierwsze zawody.

Szybkość i perfekcja wykonywanych ćwiczeń są na drugim miejscu, bardziej liczy się tu porozumienie pomiędzy psem i jego panem i sposób ich współpracy. Przewodnik wydaje polecenia spokojnym, cichym tonem, wspiera psa w trudnych sytuacjach. Próbuje zrozumieć jego zachowania i szkolić go w sposób, który jest przyjemny dla obojga.

Ćwiczyć można zarówno w pomieszczeniu, jak i na zewnątrz. Najważniejsze jest pozytywne nastawienie. Żeby przejść do wyższej klasy, należy zdać egzamin, który ocenia dwóch sędziów – jeden skupia się na umiejętnościach psa, drugi na relacji między psem i człowiekiem. Wyżej ocenia się zaufanie między nimi niż to, ile pies faktycznie umie.

 

Zasady.
W obility wyróżnia się pięć poziomów trudności, przy czym pierwszy jest nieobowiązkowy, a od drugiego po otrzymaniu trzech ocen doskonałych można awansować klasę wyżej. Zanim to się stanie można jeszcze przez rok startować w obecnej klasie. Z wyższej nie da się zdegradować do niższej. Na każdym poziomie dostępnych jest pięć zadań:

  • Zachęcanie/motywowanie – jest podstawą obility. Polega na posługiwaniu się dźwiękami i gestami z mowy psa, aby zwrócić jego uwagę na siebie. Przewodnik uczy się czytać psa, aby ten go słuchał i wykonywał polecenia.
  • Wyzwanie – czyli ćwiczenie z obcymi, gdzie główny nacisk kładzie się na zachowanie psa w obecności innych ludzi.
  • Podążanie – Ufający swemu panu pies chętnie idzie z nim w różnych sytuacjach.
  • Podejmowanie/szukanie – aportowanie i szukanie aktywizują nos psa i jego szare komórki.
  • Posłuszeństwo na odległość – wykonywanie komend przez psa znajdującego się w pewnej odległości od opiekuna.

 

Istnieje jeszcze część dodatkowa, w której można zaprezentować dowolną nauczoną sztuczkę. Nigdy dokładnie nie wiemy, jakie zadania do nas trafią, znamy tylko ich stopień trudności.

Na każdym poziomie są trzy klasy – w klasie A pies ciągle przebywa na smyczy, w klasie B tylko przy niektórych ćwiczeniach, a w C jest stale luzem. Żeby zaliczyć dany poziom trzeba zdać pisemny egzamin, na którym odpowiadamy na pytania o naturalne zachowania psa, szkolenie i analizę własnych zachowań jako przewodnika. Elementy agility to zazwyczaj kilka przeszkód, w tym jedna nietypowa, aby zawody mogły się odbyć w każdym terenie, na przykład w lesie. Według nowych zasad tą cześć można pominąć i skupić się tylko i wyłącznie na posłuszeństwie.

Na czym to jednak polega? Przede wszystkim na uczeniu psa za pomocą jego języka. Pies ma być opanowany, zrelaksowany i ma czerpać radość ze wspólnych ćwiczeń. Obility nadaje się dla każdego psa – małego, dużego, młodego i starego, bo ćwiczenia dopasowane są do jego tempa pracy.

Obility powstało w głowie Kristi Luhtala – finki, której w tradycyjnym Obidence brakowało chwalenia psa gestami i głosem, co wydaje się naturalne w codziennym życiu. W 1997 roku wymyśliła zasady i rozpisała je, a rok później już był utworzony klub i realizowano pierwsze zawody.

Szybkość i perfekcja wykonywanych ćwiczeń są na drugim miejscu, bardziej liczy się tu porozumienie pomiędzy psem i jego panem i sposób ich współpracy. Przewodnik wydaje polecenia spokojnym, cichym tonem, wspiera psa w trudnych sytuacjach. Próbuje zrozumieć jego zachowania i szkolić go w sposób, który jest przyjemny dla obojga.

Ćwiczyć można zarówno w pomieszczeniu, jak i na zewnątrz. Najważniejsze jest pozytywne nastawienie. Żeby przejść do wyższej klasy, należy zdać egzamin, który ocenia dwóch sędziów – jeden skupia się na umiejętnościach psa, drugi na relacji między psem i człowiekiem. Wyżej ocenia się zaufanie między nimi niż to, ile pies faktycznie umie.

Zasady.
W obility wyróżnia się pięć poziomów trudności, przy czym pierwszy jest nieobowiązkowy, a od drugiego po otrzymaniu trzech ocen doskonałych można awansować klasę wyżej. Zanim to się stanie można jeszcze przez rok startować w obecnej klasie. Z wyższej nie da się zdegradować do niższej. Na każdym poziomie dostępnych jest pięć zadań:

  • Zachęcanie/motywowanie – jest podstawą obility. Polega na posługiwaniu się dźwiękami i gestami z mowy psa, aby zwrócić jego uwagę na siebie. Przewodnik uczy się czytać psa, aby ten go słuchał i wykonywał polecenia.
  • Wyzwanie – czyli ćwiczenie z obcymi, gdzie główny nacisk kładzie się na zachowanie psa w obecności innych ludzi.
  • Podążanie – Ufający swemu panu pies chętnie idzie z nim w różnych sytuacjach.
  • Podejmowanie/szukanie – aportowanie i szukanie aktywizują nos psa i jego szare komórki.
  • Posłuszeństwo na odległość – wykonywanie komend przez psa znajdującego się w pewnej odległości od opiekuna.

Istnieje jeszcze część dodatkowa, w której można zaprezentować dowolną nauczoną sztuczkę. Nigdy dokładnie nie wiemy, jakie zadania do nas trafią, znamy tylko ich stopień trudności.

Na każdym poziomie są trzy klasy – w klasie A pies ciągle przebywa na smyczy, w klasie B tylko przy niektórych ćwiczeniach, a w C jest stale luzem. Żeby zaliczyć dany poziom trzeba zdać pisemny egzamin, na którym odpowiadamy na pytania o naturalne zachowania psa, szkolenie i analizę własnych zachowań jako przewodnika. Elementy agility to zazwyczaj kilka przeszkód, w tym jedna nietypowa, aby zawody mogły się odbyć w każdym terenie, na przykład w lesie. Według nowych zasad tą cześć można pominąć i skupić się tylko i wyłącznie na posłuszeństwie.

© Załoga Chartykasa