© sheknows.com

Osoba mieszkająca samotnie, nie mająca nikogo do pomocy, a chcąca mieć psa nie musi z tego rezygnować. Być może nie będzie mogła mieć wymarzonej ukochanej rasy, ale w końcu dla chcącego nic trudnego! Najważniejszy jest nasz charakter pracy i to, czy jesteśmy w stanie w ferworze obowiązków pamiętać o psie i jego potrzebach. Jeśli mamy pracę, która wymaga od nas siedzenia od rana do wieczora może nie być dobrym pomysłem brania psa (może lepiej się zastanowić nad kotem?) Musimy wziąć pod uwagę, że psa trzeba wyszkolić, nauczyć go integracji ze społeczeństwem, zwrócić uwagę na zachowania niepożądane i w porę je wyeliminować, a do tego zapewnić mu ruch, zajęcie, regularnie karmić.

Rasę psa najlepiej dobrać do swojego trybu życia, ale warto się zastanowić nad tym, czy bardzo aktywny pies, który nam towarzyszy w czasie wolnym, będzie spokojny, gdy pójdziemy do pracy na 8, 9 a nawet 12 godzin? Nie koniecznie. Bardzo istotnie jest, jak pies znosi samotność i na ile musi mieć kontakt z właścicielem. Na pewno nie będziemy brali pod uwagę lepików, jak na przykład golden retrievera czy psów o delikatnej psychice, które ciągle przebywając same zwariują.

© telegraph.co.uk

Warto wziąć pod uwagę psy dojrzałe, będące już przeszkolone i socjalizowane, ale też nie każdy zadowoli się taką opcją. Warto poszperać w schroniskach, rozmawiając z pracownikami, aby wskazali psa spokojnego. Problematyczne psy, które trzeba by tygodniami szkolić albo wypleniać stare nawyki lub długo zdobywać ich zaufanie mogę być utrapieniem dla nas, a my sami robilibyśmy im krzywdę, poświęcając minimum czasu, jakie mamy.

Możemy się też zastanowić nad rasami typowo energooszczędnymi, które nie wymagają wiele ruchu, zadowolą się dłuższymi spacerami rano i wieczorem, jak na przykład bullmastiff, znany jako najbardziej leniwa rasa psów. Nie ma niestety przepisu, ani konkretnych ras, które bez zastanowienia można kupić. Najważniejsze, co trzeba zrobić to zbadać wszystkie możliwe opcje, zastanowić się, czy na pewno temu podołamy, czy nasze godziny pracy, a przede wszystkim środki finansowe są odpowiednie, aby zapewnić utrzymanie nam i czworonogowi, czy nasz styl życia jest gotowy, aby przyjąć żywe zwierzę i czy na pewny damy radę. Chęci i silna wola czasami wystarczają.

© Załoga Chartykasa